To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Klub Forda Pumy
istnieje od 2000 roku

Napęd, silnik, sprzęgło i skrzynia biegów - No i znowu problem z silnikiem

Jimmy7 - 13-03-2007, 12:11
Temat postu: No i znowu problem z silnikiem
od razu dziekuje z gory za pomoc i uwagi.
tym razem co sie stalo....od dwoch dni silnik zaczyna wariowac, niskie obroty zaczynaja wariowac ze stozka slychac odglos jakby sie dusil i probowal zaczerpnac powietrza (mowa caly czas o biegu jalowym bez wciskania gazu). z rury wydechowej zaczyna leciec czarny dym.
no i dzisiaj juz nie wytrzymalem i zabralem sie sam za robote... no i oczywiscie zrobilem jeszcze gorzej. tzn. jak na razie nie szarpie i nie skacza obroty ale teraz to juz nie chce schodzic z obrotow zbyt chetnie. jadac np.na dwojce jak wcisne załużmy na 4 tys obrotow i puszcze gaz to samochod jedzie tak jakbym gazu w ogole nie puscil.

co jest przyczyna tego ze obroty nie schodza wydaje mi sie ze wiem bo sam to popsulem. to urzadzenie nazwya sie potencjometr przepustnicy- taki plastikowy pier*** ktory jest przykrecony obok silnika krokowego- tam gdzie wchodzi rura od powietrza do silnika. otóż ja zabrałem sie za czyszczenie styków i wszystkich elementó więc to tez odkręciłem. wszystko ok do mometu kiedy z powrotem przykrecilem ten potencjometr.w momencie kiedy go przykrecilem obroty jalowe wynosza okolo 1100-1200 a jak odlacze go to spadaja do normy czyli +- 900 obrotow. godzine sie meczylem aby to przykrecic jak trzeba ale nic z tego nie wiem co ja zrobilem ale inaczej przykrecic sie tego nie da probowalem ze sto razy.

inna sprawa jest fakt ze silnik raz jest mocny i ciagnie z niskich obrotow a raz slaby jakbym holowal drugi samochod wyje glosno i przyspiesza prawie wcale a od 4 tysiecy w gore pracuje jak boxer ani mechanicy ani nikt na forum nie potrafi pomoc (swiece, kable i sonda ok)

POMOCY :(

Opoya - 13-03-2007, 12:33

Jimmy7, wstaw samochód do dobrego warsztatu... Z tego co już dotąd napisałeś im więcej będziesz grzebać w silniku tym gorsze będą efekty... Szkoda Twojego czasu, no i samochodu. Nie wiem gdzie macie tam jakiś polecany warsztat, poszukaj na forum.
Mr.Maya - 13-03-2007, 12:43

Czarny dym zle ustawiony zaplon (zle dopalana miesznaka) lub spala olej uszczelniacze do wymiany (powinien dosc mocno schodzic olej)


Obroty 1100-1200 moga wynosci na ssaniu poczekaj az silnik soiagnie prawidlowa temperature.

Jimmy7 - 13-03-2007, 13:54

dziwi mnie fakt ze odkrecilem ten potencjometr przepustnicy i jak go wlozylem z powrotem zaczal silnik na te obroty wchodzic. na biegu jalowym 1200 obrotow. teraz dam do mechanika i co mi powie !? wymienic to to i to i wyjdzie to jakas liczba przynajmniej z 3 zerami... a bylo tak dobrze, jedynie co od dluzszego czasu mnie meczy to ta utrata mocy ktora jest znaczna- silnik wyje glosno jakbym holował kogos a przyspieszenie jak by miał z 60 koni. usterka ta ustaje po 3-4 minutach po wylaczeniu silnika potem chodzi dobrze ale 20-30 minut i znowu czasami ok a czasami znowu po 5 minutach sie to robi juz nie mam sily. ostatnio z kolega sie scigalem OMEGA 2.5 TDS dostał ładnie po dup* ale jak tylko znowu puma dostała muła to go dogonić prawie nie mogłem :(

[ Dodano: 13-03-2007, 14:48 ]
jeszcze jeden problem- pojechalem do mechanika podlaczyc pume pod komputer jak na zlosc !!!!!!!!!!!! :(: ( --------- podobno wtyczka gdzie sie podlacza komputer nie dziala, nie ma zasilania czy cuś no juz normalnie nie wyrabiam. zastanawiam sie coraz bardziej nad oryginalnym serwisem forda

Mr.Maya - 13-03-2007, 22:40

opisz jak wygladaj jazda tym autem jak idzie normanie i jak w pewnym momecie dostaje mula i jak jej to przechodzi bo mam pare typow co to moze byc
Anonymous - 13-03-2007, 23:01

Jeśli masz blisko do Poznania ..to zadzwoń 0618307156 to warsztat autoelektroniki facet nazywa się Kędzia i jest niezły ,może on coś poradzi . Tylko umów się wcześniej bo do niego jest kolejka.Tylko w ten sposób mogę pomóc. :sad:
Jimmy7 - 14-03-2007, 12:45

pomijajac juz to ze obroty od kilku dni skacza na biegu jalowym a od kiedy zaczalem sam naprawiad auto to obroty nie schodza ponizej 1200 a podczas jazdy w ogole nie schodzą podczas zmiany biegów to najbradziej denerwujace są te utraty mocy.
utrata mocy juz pisalem kilka razy- podczas normalnej jazdy mierzylem stoperem od 20-60 czas przyspieszania na dwojce z gazem do konca to okolo 4 sekundy jak straci moc czas tezn wydluza sie do 7 sekund !!!!!!!!!!!!!! objawy wiec takie: ZNACZNA utrata mocy, dziwne wycie silnika- bass ogolnie jest glosniejszy, do 4 tysiecy obr bardzo dlugo sie wkreca (na 5 biegu od 100-120 czasami prawie minute przyspiesza)
. najbardziej obrazowo rzecz ujmując zachowuje się tak jakbym holował jakiś samochód czyli chce, wyje, ale nie może. no i silnik ma odglos jak silnik boxer nawet fajnie brzmi ale co z tego jak ze 125 KM zostaje moze z 70-80.
po zgaszeniu silnika na 3-4 minuty wszystko wraca do normy do czasu kiedy znowu straci moc przy normalnej jezdzie.

jesli chodzi o techniczne sprawy to: sonda wymieniona co prawda na boscha ale pol roku temu (moc gubił i tak ale rzadziej teraz bardzo czesto) temperatura w normie anie za malo ani za duzo. ciekawostka jest to ze zalozylem na stozej czujnik od termometru (takiego samochodowego) i na stozku podczas jazdy temp przy obecnej pogodzie to okolo 10 stopni wiec goracego powietrza nie dostaje. swiece platynowe przejechaly juz 40 tys km (zywotnosc niby 100 tys), olej nowy castrol RS
ogolnie porazka :( jak ruszam spod swiatel to nie wiem czy jak mu depne czy znowu nie zacznie wyc i przyspieszac jak polonez :(

[ Dodano: 14-03-2007, 12:48 ]
aha dzieki anka za ten numer, w razie czego odezwe sie tam, ale na razie czekam na miejscowego mechanika zobaczymy co mi powie ciekawego... az sie boje kosztow wrrrrr
puma jest super autkiem jak sie nie zacznie psuc ehhhhh jak kazdy

Mr.Maya - 14-03-2007, 22:50

Wymien filtr paliwa moze sie przytyka i silnik nie dostaje odpowiedniej dawki paliwa. To jest tansza opcja a druga to bysm musial znalesc druga pume i to sprawna zeby przeorzyc na chwile pompe paliwa moze tez nie dawac zawsze pelnego cisnienia. A przeplywomierz wymieniales jzu??
Jimmy7 - 16-03-2007, 23:34

silnik bardzo przerywal ustalo to po wyczyszczeniu przeplywomierza.
a teraz ciekawostka !!!!!!!!! obroty są w normie i juz spadają jak puszcze gaz- wystarczylo odlaczyl akumulator na kilka minut !!!!!!!!!!!! obroty zaczely skakac od momentu kiedy okrecilem potencjometr w celu wyczyszczenia komputer wtedy zanotował błąd a teraz go skasował.
problem spadania mocy niestety dalej aktualny. jak na razie czekam na mechanika, mysle ze auto dam na poczatku kwietnia do gruntownego sprawdzenia od zimnego do gorącego !!!!!!!!!!! zastanawiam sie nad wymiania swiec chociaz maja przejechane dopiero 40 tys a ich zywotnosc producent okresla na 100 tys (NGK platynowe) wiec chyba nie warto !?

Anonymous - 17-03-2007, 00:04

Jimmy7..ty nie kombinuj tylko zrób tak jak Opoya radziła...wstaw go do dobrego mechanika ...teraz to tylko eksperymentujesz... :cry:
foo - 17-03-2007, 10:32

ja chciałbym mieć tyle czasu i zapału co Jimmy7...i pogrzebać w silinku... wiec nie krzyczcie na chłopaka ;)
Opoya - 17-03-2007, 10:42

foo, to nie jest kwestia krzyczenia. Po prostu zadaje pytania, ktoś poświęca mu czas, a on nie stosuje się do rad, tylko grzebie psując dalej. W ten sposób nigdy nie naprawi, bo przy okazji zepsuje trzy inne rzeczy.
Jimmy7 - 19-03-2007, 21:47

ja nic nie grzebie na sile, tylko zrobilem tak jak mi klubowicze doradzili - czyli przeczyscilem wszelkie styki. potem silnik zaczal jeszcze bardziej wariowac- widocznie zapamietal bledy dlatego. odlaczylem akumulator wiec bledy sie skasowaly- ale to tez za rada Was. teraz czeka mnie juz naprawde wizyta u mechanika w zwazku z gubieniem mocy juz sam nie mam zamiaru wiecej grzebac. nic wiecej juz nie moge zrobic oprocz wyczyszczenia stykow i przeplywomierza. ps jak silnik wariowal- strzelal i nie przyspieszal to zaden mechanik nie wiedzial co jest wiec sam nie grzebalem pierwszy- ale prawda jest taka ze sam wpadlem na mysl aby przeplywomierz wyczyscic no i to naprawilo prawie wszystko.
A jutro mam totalny dzien wolnosci wiec jedynie co zrobie to wyczyszcze porzadnie autko w srodku na glanc. a silniczkiem zajmie sie mechanik ! w koncu autko ma niecale 140 tys przejechane wiec nie powinno nic wielkiego wyjsc mam nadzieje.

[ Dodano: 16-04-2007, 22:21 ]
mechanicy są do dup*, zaden nie potrafi pomoc, ogolnie wiekszosc ludzi w polsce to zazdrosnicy nastawieni na zysk- w przypadku mechanikow w kazdym razie wiekszosci. kazdy mechanik mowil co innego, sonda, kable itp. powodem byl przeplywomierz, ktory wymienilem sam i sam na to wpadlem auto smiga jak nowe 8,5 do setki mierzone stoperem a 200 z palcem w d.... :) mocy juz nie gubi

[ Dodano: 20-04-2007, 20:17 ]
powyższe juz nieaktualne- problem pojawił się po około tygodniu znowu, znowu chodzi jak mół juz nie mam sily. znowu mechanicy i znowu czesci. jest to sprawa ewidentnie elektroniczna (chyba)- bo po zgaszeniu auta na 2-3 minuty wszystko wraca na kilkanascie minut do normy - tak jakby komputer po uruchomieniu silnika dostawal z jakiejs (tej uszkodzonej) czesci normalny odczyt



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group